Jak sami twierdzą, ich muzyka to rock alternatywny. Słychać także wpływy grunge - Alice in Chains, czy Pearl Jam z lat 90-tych.
Debiutancka EP-ka formacji Sermon ma już prawie rock. Składa się na nią siedem utworów, które, już przy pierwszym odtworzeniu, przypomniały mi dawne brzemienia, zwane czasem Seattle Sound. Jak twierdzą sami muzycy, uwielbiają jamować i to też słychać w tym materiale. Bo oto nagle kompozycje wychodzą na chwilę ze swojego rytmu, by nawiązać do koncertowych wersji utworów formacji Primus.
W 1990 roku metalowy świat witał nową płytę formacji Judas Priest zatytułowaną „Painkiller”. Krążek ukazywał się tuż, po uniewinnieniu muzyków, oskarżonych o zamieszczenie na płycie „Stained Class” przesłań podprogowych, które miały doprowadzić do samobójstwa nastolatka w USA.
Laureaci Scyzoryka z 2015 roku w kategorii Płyta Roku "Devil’s Share" - zagrają w najbliższy czwartek w Starmanie.
Grupa Konsystorz od początku istnienia dobrze ro(c)kowała na przyszłość. Sprawy zaszły tak daleko, że dziś mogą poszczycić się swoim pierwszym albumem "...Jakby nie było jest bardzo miło...". Rozmawiałam z chłopakami m.in. o sesji nagraniowej oraz planach na przyszłość. I wiecie co? Oni się dopiero rozkręcają.
Gdybyście spotkali psychologa biznesu, grającego na harmonijce ustnej, to o co byście go zapytali? Ja zapytałem o to, dlaczego słuchamy muzyki i do tego tak różnej (od metalu po disco) i co powoduje, że chcemy ją grać? Krótka rozmowa z Wacławem Kisiel-Dorohinickim – psychologiem, wykładowcą akademickim i wokalistą grupy OldMESS.
Płyta przyszła pocztą. Puściłem raz, potem drugi, trzeci… Dawno nie słyszałem materiału, który tak żywo przypominał złote brzemienia z pogranicza rocka i bluesa.
Przy okazji sesji zdjęciowej dostałem od Kuby (gitara) trzy nowe numery. I musze przyznać, że jest dobrze. Materiał jest spójny, przemyślany.
Cosmic Ninja urodził się z naszej wzajemnej miłości i pragnienia, aby połączyć najlepsze elementy muzyki elektronicznej i rockowej, wykorzystując pozytywną energię i emocje obecne w obydwu gatunkach w celu stworzenia oryginalnego i zróżnicowanego dźwięku.
Sebastian Durał chłopak z Krosna, który wyjechał do Bristolu i założył swoje własne studio nagrań – Phantom DS music studio.

Archiwum